Informacje z Częstochowy i okolic

Sąd, na wniosek śledczych, tymczasowo aresztował mężczyznę, podejrzanego o wywołanie fałszywych alarmów bombowych w sklepie i na terenie dworców w Częstochowie. Sprawca został ustalony i zatrzymany przez policjantów kilka godzin po zdarzeniu. Teraz grozi mu kara do 8 lat więzienia.

Oficer dyżurny Komisariatu I Policji w Częstochowie przyjął zgłoszenie o podłożeniu bomby w jednej z częstochowskich placówek handlowych. W obawie o zagrożenie dla życia i zdrowia wielu osób, klientów sklepu ewakuowano. Chwilę później dyżurny otrzymał zgłoszenie podobnej treści, tym razem o podłożeniu materiałów wybuchowych na dworcu autobusowym i kolejowym w Częstochowie. Pracujące na miejscu służby dokładnie sprawdziły budynki oraz teren przyległy, nie natrafiając tam na żadne niebezpieczne przedmioty. Operacyjni z „jedynki” w ciągu kilku godzin namierzyli osobę podejrzaną o wywołanie fałszywych alarmów. Okazał się nim 48-latek, uprzednio karany za podobne przestępstwa. Decyzją sądu, mężczyzna najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie.

 

 

Mieczysława Hrehorow obchodził w Ratuszu swoje 95. urodziny, które połączone zostały z 75-leciem działalności społęczno-sportowej.

Podczas uroczystości w sali reprezentacyjnej Ratusza życzenia jubilatowi złożyli przedstawiciele władz miasta – zastępca prezydenta Częstochowy Andrzej Babczyński oraz przewodniczący Rady Miasta Zdzisław Wolski. Obecni byli także posłowie, senatorowie, radni, a także krewni i przyjaciele.
Mieczysław Hrehorów urodził się w 1924 roku w Złoczowie na Kresach Wschodnich jako syn oficera – obrońcy Lwowa. Miał pięcioro rodzeństwa; w dzieciństwie mieszkał także w Tarnopolu i we Lwowie. Przeżył okupację sowiecką i niemiecką. Do naszego miasta przeniósł się wraz z rodziną w 1945 roku.
Sport był w jego życiu od dzieciństwa. Grał w piłkę nożną i siatkową. W naszym mieście jego talent odkrył Zygmunt Wójcik z Częstochowskiego Klubu Sportowego. Studiując od jesieni 1945 roku w Wyższej Szkole Administracyjno-Handlowej, Mieczysław Hrehorów wraz z kolegami powołał tam do życia Akademicki Związek Sportowy – najpierw był jego wiceprezesem, potem prezesem. Już jak pracownik budownictwa doprowadził do powstania Związkowego Klubu Sportowego „Budowlani” (dzisiejszego CKS ,,Budowlani”). Współorganizował również Harcerski Klub Sportowy „Żubr” oraz częstochowski TKKF, czyli Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej i Sportu – kiedyś mające bardzo ważną rolę i znakomicie w Częstochowie działające.
Mieczysław Hrehorów najsilniej związany jest z AZS-em, a najbliższą mu dyscypliną jest siatkówka. Dla wielu jest wzorem idealisty-społecznika.

Niespełna godzinę po napadzie, policjanci z częstochowskiego wydziału konwojowego zatrzymali mężczyznę podejrzanego kradzież. 23-latek sterroryzował mieszkańców domu jednorodzinnego i odjechał z miejsca ich samochodem. Jako że nie znał miasta, zmusił właściciela domu, aby pomógł sprawnie wyjechać z osiedla, po czym pozostawił go na drodze. Mundurowi wciąż poszukują drugiego ze sprawców napadu.

W niedzielę przed północą, do domu jednorodzinnego w dzielnicy Warpie w Będzinie wtargnęli dwaj zamaskowani mężczyźni. Po sterroryzowaniu domowników, zabrali im pieniądze i telefon komórkowy. W związku z tym, że żaden z napastników nie znał topografii miasta, zmusili 68-latka do wydania kluczyków z samochodu i zaciągnęli go do środka, żeby pomógł im sprawnie opuścić osiedle. Po wszystkim zostawili mężczyznę na drodze, a sami odjechali skradzionym pojazdem.
Chwilę później, drogą S1 podróżowali policjanci z częstochowskiego wydziału konwojowego, którzy zauważyli jadący od krawędzi do krawędzi samochód. Podejrzewając, że kierowca może być pod wpływem alkoholu, dali mu sygnały nakazujące zatrzymanie. Mężczyzna zlekceważył polecenia mundurowych, w związku z czym podjęto pościg. Po kilku kilometrach policjanci zatrzymali samochód. Wtedy też wyszedł na jaw powód ucieczki.
Zatrzymany 23-latek kilka miesięcy temu opuścił zakład karny. Mieszkaniec powiatu zawierciańskiego niebawem usłyszy zarzuty. Policjanci nadal poszukują drugiego ze sprawców.

Przez okres ferii pod Galerią Jurajską dostępna będzie ślizgawka do zjazdu na sankach.

Sztuczny stok składa się z trzech torów – każdy o długości 35 metrów. Całość ma wysokość 3 metrów i służy wszystkim powyżej 4 roku życia (najmłodsi muszą zjeżdżać pod opieką dorosłych). Na miejscu można również nieodpłatnie wypożyczyć sanki i kask, który jest obowiązkowy.

Górka pozostanie w Częstochowie do 24 lutego. W tym czasie będzie dostępna każdego dnia i to bez względu na pogodę – wszystkie tory zostały bowiem pokryte specjalnym syntetycznym lodem, który umożliwia zjazd, nawet jeśli temperatura znacząco wzrośnie i pojawi się odwilż.

W związku rozpoczęciem kolejnego etapu budowy węzłów przesiadkowych, do odwołania została zamknięta ulica Piłsudskiego – informuje MZDiT.

Ulicę zamknięto dla ruchu na odcinku od ul. Katedralnej do Piotrkowskiej. Przystanki autobusowe z ul. Piłsudskiego przeniesiono na ul. Ogrodową przy Katedrze.

Wykonawca jest zobowiązany do zapewniania dojazdu do posesji oraz dojścia, zabezpieczając ruch pieszych (wygrodzenia zaporami drogowymi, kładki dla pieszych). Dojazd do dworca PKP będzie możliwy jedynie od strony Al. Wolności.

Myszkowscy policjanci wyjaśniają okoliczności i przyczyny tragicznego wypadku drogowego. W wyniku czołowego zderzenia dwóch pojazdów, kierowca opla corsy trafił do szpitala. Niestety pomimo wysiłku lekarzy, mężczyzny nie udało się uratować.

Do wypadku doszło wczoraj około 11.30 na ulicy Koziegłowskiej w Żarkach. Z ustaleń wynika, że kierujący pojazdem marki Opel Corsa, jadąc w kierunku Koziegłów, na skutek nieprawidłowo wykonywanego manewru wyprzedzania innego pojazdu, doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym w przeciwnym kierunku citroenem berlingo. 64-letni kierowca opla z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Niestety na skutek odniesionych obrażeń, po kilku godzinach zmarł w szpitalu. Szczegółowe okoliczności wypadku wyjaśniają teraz myszkowscy śledczy.

Za nami kolejna edycja Uniwersytetu Młodego Odkrywcy. Tradycyjnie już uczestniczyli w niej uczniowe częstochowskich podstawówek.

Podsumowanie odbyło się w Klubie Politechnik. Podczas spotkania młodzi odkrywcy z Częstochowy i okolic podsumowali swój udział w projekcie, w którym rozwijali umiejętności matematyczno-przyrodnicze, ICT, uczenia się, pracy zespołowej oraz kompetencji w zakresie kreatywności, innowacyjności, krytycznego myślenia i rozwiązywania problemów.

W trwającej od października do stycznia, kolejnej edycji Częstochowskiego Uniwersytetu Młodego Odkrywcy uczestniczyło 576 uczniów szkół podstawowych z Częstochowy i pobliskich gmin. Zajęcia odbywały się na Wydziale Inżynierii Mechanicznej i Informatyki Politechniki Częstochowskiej i prowadzone były przez kadrę dydaktyczną Politechniki. Grupy uczniów podzielono ze względu na wiek: Odkrywcy (6-9 lat), Poszukiwacze (10-12 lat) oraz Młodzi Naukowcy (13-16 lat). Dla najmłodszych przygotowano takie zajęcia jak: Badaj świat z łazikiem marsjańskim, Poleć dronem!, Samochód przyszłości, Programowanie robotów edukacyjnych, Drukowanie 3D, Owady dla ciekawskich – bionika, Sitodruk – nadruk logotypów na koszulkach, Skanowanie 3D dla najmłodszych oraz wiele innych. Starsi brali udział w Warsztatach Design Thinking – nauka kreatywnego myślenia. Dodatkową atrakcją dla uczestników projektu były zajęcia wyjazdowe w Centrum Nauki i Techniki EC1 w Łodzi. Całość realizowana była, dzięki wsparciu unijnemu, przez Politechnikę Częstochowską i Urząd Miasta Częstochowy. Współpraca będzie kontynuowana w kolejnych edycjach.

Sąd Rejonowy w Myszkowie wydał wyrok w sprawie przeciwko 56-letniemu mieszkańcowi Myszkowa, oskarżonemu o umyślne zniszczenie prawie opon samochodowych w prawie 60 zaparkowanych pojazdach.  

Do zdarzenia doszło pod koniec listopada 2018 roku. Dyżurny myszkowskiej komendy już od rana otrzymał zgłoszenia o uszkodzeniu opon samochodowych w zaparkowanych pojazdach. Kryminalni, którzy wkroczyli do akcji stwierdzili, że takich pojazdów jest wiele. 56-letni sprawca wpadł w ręce policjantów zaledwie w ciągu kilku godzin od pierwszego zgłoszenia. Pomógł monitoring. Przez cały dzień do komendy zgłaszali się pokrzywdzeni w tej sprawie. Wówczas mundurowi przyjęli blisko 60 zgłoszeń. Śledczy ustalili, że 56-letni mieszkaniec Myszkowa przy użyciu ostrego narzędzia uszkodził kilkadziesiąt opon samochodowych w przypadkowo napotkanych pojazdach. W czasie przeszukania jego mieszkania, policjanci zabezpieczyli nóż, którym posługiwał się sprawca. Wtedy na wniosek śledczych sąd zastosował tymczasowy areszt dla 56-letniego wandala.

Prokuratura Rejonowa w Myszkowie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 56-latkowi, oskarżonemu o zniszczenie mienia. 1 lutego 2019 roku zapadł wyrok uznający jego winę. Za popełniony czyn sąd skazał mężczyznę na 2- letnią karę bezwzględnego więzienia oraz nakazał mu pokryć koszty wyrządzonej szkody. Wyrok nie jest prawomocny.

 

KPP Myszków

Do 10 marca w Miejkiej Galerii Sztuki będzie można obejrzeć wystawę prac przypominającą malarskie dokonania Mariana i Borysa Michalików. Jej wernisaż odbędzie się 7 lutego o g. 18.

 

Na wystawę w Miejskiej Galerii Sztuki złożą się obrazy olejne obu artystów oraz pastele Borysa Michalika. Pojawią się też fotografie z projektu „Artysta przy pracy” Grupy Fotograficznej Homo Faber – jedna z sesji portretowała właśnie Borysa Michalika. Z kolei klimat pracowni Mariana Michalika odtworzy zbiór zebranych przez niego przedmiotów – dzbanków, butelek, pudeł, skrzynek –  które najpierw służyły jemu, a potem jego synowi przy komponowaniu martwych natur.  

Marian Michalik (1947–1997), począwszy już od pierwszych obrazów, konsekwentnie kreował światy tajemniczych martwych natur, budowanych ze zwykłych, powtarzających się rekwizytów. Układające się w wieloletnie cykle tematyczne obrazy Mariana Michalika znajdują się w licznych kolekcjach muzealnych i prywatnych. Jego syn i kontynuator, Borys (1969–2018), początkowo był bliski stylistycznie ojcu, lecz z czasem poszedł w kierunku malarstwa surrealistycznego. Tworzył refleksyjne krajobrazy, ale również magiczne światy na pograniczu jawy i snu. Częstym ich motywem są unoszące się w powietrzu statki, samochody czy pociągi. Sam artysta za element spajający jego twórczość – a jednocześnie źródło malarskich inspiracji  –  uważał niebo.

Inf. MGS Częstochowa

Pierwsza z Placu Biegańskiego zniknęła choinka, w ciągu najbliższych kilku dni usunięte zostaną również pozostałe ozdoby ze świątecznej iluminacji, które cieszyły oko Częstochowian od 8 grudnia.

 

Demontowane właśnie ozdoby nie są miejską własnością – zostały wypożyczone. Miasto robi tak co roku, bo umożliwia to oryginalny, nowy zestaw dekoracji w centrum Częstochowy, za każdym razem z nieco inną koncepcją tematyczną. W tym roku wśród świetlnych elementów był zamek z pięcioma wieżami, fontanna, drzewo z bombkami i ciągnięte przez niedźwiedzie polarne sanie. Jedynym elementem świątecznego wystroju, które miasto ma na własność, jest podświetlane logo Częstochowy.

Przypomnijmy, że premierze iluminacji u progu świątecznego sezonu towarzyszyły animacje i spektakl dla dzieci, a także koncert z udziałem m.in. wokalisty i kompozytora Sławka Uniatowskiego.