Informacje z Częstochowy i okolic

Częstochowscy policjanci zatrzymali 30-latkę i jej męża, podejrzanych o narażenie pięciorga swoich dzieci na utratę życia lub zdrowia. Jak ustalili śledczy, 36-latek, mając w organizmie ponad 2 promile alkoholu, wszczął awanturę i szarpał najstarszą dziewczynkę. 12-latka uciekła do znajomych, którzy o wszystkim poinformowali policję. Nieodpowiedzialna matka miała natomiast w organizmie prawie 2 promile alkoholu. Prokurator objął ich policyjnym dozorem.

Kilka dni temu oficer dyżurny z komisariatu IV otrzymał prośbę o interwencję w centrum Częstochowy. Jak ustalili policjanci, do zgłaszających przybiegła 12-letnia córka znajomych. Dziewczynka była wystraszona. Z jej relacji wynikało, że pijany ojczym wszczął awanturę i szarpał ją za ubranie.

Policjanci pojechali pod wskazany przez nastolatkę adres. W bramie do kamienicy zastali matkę 12-latki. Kobieta miała w organizmie prawie 2 promile alkoholu. Jej śpiący w mieszkaniu mąż „wydmuchał” jeszcze więcej. W tym stanie opiekowali się czworgiem pozostałych dzieci, z których najmłodsze ma 9 miesięcy. Na miejsce wezwano pogotowie. Starsze dzieci trafiły do placówki opiekuńczej. Decyzją lekarza, najmłodsze dziecko zostało zabrane do szpitala na badania.

Nieodpowiedzialni rodzice zostali zatrzymani. Po wytrzeźwieniu trafili do Prokuratury Rejonowej Częstochowa-Południe, gdzie usłyszeli zarzuty narażenia dzieci na utratę życia lub zdrowia. Decyzją prokuratora oboje objęci zostali dozorem. O dalszym losie ich dzieci zadecyduje natomiast sąd rodzinny.