Informacje z Częstochowy i okolic

67 lat zajął Skrze powrót na centralny szczebel rozgrywek. W sobotę przy dopingu rekordowej na tym obiekcie publiczności, podopieczni trenera Ściebury pokonali Stal Bielsko-Biała 3:1 i zapewnili sobie upragniony awans!

Awans częstochowian rozstrzygnął się w ostatniej kolejce. Skra musiała mecz ze Stalą wygrać, a Ślęza Wrocław stracić punkty z KS Polkowice.

Do przerwy na stadionie przy Loretańskiej był remis. Na trafienie z 14. minuty Daniela Rumina dziesięć minut później odpowiedział zawodnik gości. Do przerwy oglądaliśmy dość wyrównaną grę. Ogromne szczęście częstochowianie mieli chwilę przed zejściem do szatni, kiedy to zawodnik Stali uderzał głową. Na szczęście piłka powędrowała minimalnie obok bramki.
Skra lepszego otwarcia drugiej połowy nie mogła sobie wymarzyć. Już w 47 minucie padła bramka na 2:1. Na listę strzelców zapisał się Adam Olejnik. Od tej pory rysowała się przewaga częstochowian, którzy nie mieli jednak szczęścia. W Polkowicach natomiast Ślęza prowadziła 2:1, awans stał pod znakiem zapytania. Wygraną Skry przypieczętował wpuszczony chwilę wcześniej na boisko Damian Nowak, który mocnym strzałem pokonał Bruchajzera.

Prawdziwa euforia nastąpiła dopiero wówczas, gdy radosna nowina napłynęła z Polkowic. Gospodarze po trafieniu w 78. minucie remisowali ze Ślęzom 2:2! Losy tego meczu ważyły się jednak do ostatnich minut, otóż wrocławianie w doliczonym czasie gry zmarnowali dwie sytuacje bramkowe, które zaważyć mogły o losach awansu!

Skra: Kosut – Mastalerz, Woldan, Błaszkiewicz, Tomczyk (80. Obuchowski) – Napora, Ogłaza, Olejnik, Niedbała, Nocoń, Rumin (85. Nowak)

BKS Stal: Bruchajzer –  Tonia (76. Radomski), Mączka, Kareta, Grabski – Bezak (65. Szczurek), Pielichowski, Musioł (85. Wróbel), Czaicki, Sobala, Karcz.

 

Fot. ks-skra.pl/ k.k.