Informacje z Częstochowy i okolic

W piątek we Wręczycy Wielkiej doszło do śmiertelnego potrącenia rowerzysty. 22-letni kierowca zaraz po zdarzeniu odjechał z miejsca, nie udzielając pomocy 47- latkowi. Długo jednak nie cieszył się wolnością…

Tragiczne zdarzenie miało miejsce w piątek, kilkanaście minut przed godziną 6.00 na ul. Częstochowskiej we Wręczycy Wielkiej. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że jadący w kierunku centrum Wręczycy Wielkiej kierowca srebrnego samochodu typu sedan, potrącił jadącego prawidłowo w tym samym kierunku rowerzystę, po czym nie zatrzymał się i odjechał z miejsca wypadku. Niestety, 47-letni rowerzysta poniósł śmierć na miejscu.

W związku z tym wszczęto intensywne poszukiwania kierowcy. Już po niecałej godzinie mundurowi z drogówki zauważyli podejrzany pojazd zaparkowany na jednej z posesji. Przypuszczenia policjantów były trafne. Kierowca srebrnego rovera był w domu, ale nie chciał wpuścić mundurowych. Stróże prawa dostali się do środka z pomocą strażaków, po czym zatrzymali mężczyznę, który brał udział w wypadku. 22-latek był trzeźwy, jednak po sprawdzeniu w bazach danych okazało się, że kilkanaście dni wcześniej stracił prawo jazdy za kierowanie w stanie nietrzeźwości. Mężczyźnie pobrano również krew do badań na zawartość substancji psychoaktywnych.

W sobotę, na wniosek śledczych, sąd tymczasowo aresztował podejrzanego na trzy miesiące. O jego dalszym losie zadecyduje prokurator i sąd. Za popełnione przestępstwo grozi mu wieloletni pobyt w więzieniu.